Mistrz Twardowski






Usunęli się kamraci,
Znikł druh jeden, drugi, trzeci,
Schlebiających panów braci
Już u mistrza nie poświeci.
Tak, że w końcu, mimo złota,
Poszły mędrce, poszły pany,
Maciek został mu sierota,
Jeden wierny i oddany.
On od świtu aż do nocy,
Czy mu głód, czy chłód dopieka,
Zawsze gotów do pomocy,
Na rozkazy mistrza czeka.
Z tych pojonych i goszczonych
Nie dotrzymał żaden słowa,
Został wiernym z wszystkich onych
Prosty chłopek z pod Krakowa.
Zapatrzony jakby w zorzę
Pył odmiata panu swemu,
Siły, życie, duszę może
Dałby w dani Twardowskiemu.
A tymczasem pan Twardowski,
Sponiewierali bez swej winy,
Wielkie w myślach waży troski
I układa wielkie czyny.
Do tej pory, mimo gwarów,
Co krążyły w każdym stanie,
Nie używał żadnych czarów
I nie myślał o szatanie.
Lecz znienacka żądza sławy
Tak dopiekła Twardowskiemu,
Że ów mędrzec dzielny, prawy
Chciał się w służbę oddać złemu.
Chciał pokumać się z szatanem,
On, niewinny jako dziecię, Być największym w świecie panem,
Być największym mędrcem w świecie!
Więc mu czoło zaszły chmury,
Padł na lica cień okrutny,
Zadumany i ponury
W swej komnacie siedział smutny.
Albo w miasta okolicy
Po Krzemionkach błądził nocą,
Pełen groźnej tajemnicy
Sów słuchając, co łopocą.
Ten zakątek, kędy troski
Wśród zadumy w dal gdzieś biegą,
Okoliczny lud krakowski
Nazwał "Szkołą Twardowskiego"
Tam on z wielkiej czarów księgi
Czerpał chciwie jad
cmentarny,
Grzesznej uczył się potęgi
I tajemnic magii czarnej.
ROZDZIAŁ VI.
JAKO TWARDOWSKI POSTANOWIŁ ZAPRZEDAĆ SIĘ DYABŁU, I JAKĄ Z DYABŁEM UGODĘ UCZYNIŁ.
Twardowski siedział w swojej szkole na Krzemionkach, zadumany, myślący. Nadchodziła noc już to trzecia czy czwarta, jak wyszedł z Krakowa i samotny po Podgórzu błądził.
Słońce było zaszło, gwiazdy słabo jeszcze przez jasny błękit nieba świeciły i księżyc czerwony z za drzew się pokazywał.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 Nastepna>>