Mistrz Twardowski





— Weź i zjedz rano o świcie kwiatek, który się zowie trepka Matki Boskiej, popij go trzema haustami wody deszczowej, zbieranej o północku, a o wszystkiem, o czem tylko wiedzieć
zażądasz, będziesz natychmiast wiedziała.
Kobieta, złapawszy radę w ucho, jak oparzona pobiegła do domu.
— A zatem — odezwał się Twardowski — dość już tych rad, wy zaś, reszta, ruszajcie także do domu; nie mam więcej czasu.
Mimo tego wezwania, ciżba, zalegająca izbę, nie ruszała się, a mnóstwo naciskało jeszcze.
Próżno mistrz rozkazywał i groził: każdy innym głosem, każdy inszem zaklęciem prosił, błagał, aby choć jemu jednemu poradził, dopomógł.
Mieszały się głosy dziwaczne, wyciągały ręce, posuwały najrozmaitsze postacie; aż widząc, że temu końca nie będzie, mistrz obejrzał się i, spotkawszy w kącie starą wytartą
miotłę, zawołał do niej, aby wszystkich precz wypędziła i drzwi za nimi zaryglowała.
Posłuszna, wnet ruszyła się, stanęła wystrzępiona już staruszka, i nuż w lewo i w prawo kręcić się i zamiatać gości na wielką kupę, ze wszystkich stron zgartując.
Widząc, że nie żarty, wynieśli się wszyscy, popychając i tłocząc, za drzwi, które miotła zatrzasnąwszy za niemi, stanęła w pośrodku izby, czekając dalszych rozkazów.
Twardowski krzyknął na nią:
— Miotła w kąt!
I miotła poszła w kąt posłuszna.
ROZDZIAŁ XI.
JAKO TWARDOWESKI CHCIAŁ SKĄPCA BOGATYM UCZYNIĆ I CO Z TEGO WYNIKŁO?
Ledwie ten porządek uczyniony został, zaczął ktoś silnie i natarczywie do drzwi pukać, powtarzając coraz mocniej, coraz gęściej razy, od których aż się spróchniałe drzwi
gospody kołysały.
— Kto tam? — spytał mistrz.
— Przez miłosierdzie, puśćcie mnie — rzekł głos z za drzwi żebrzący.
— Jestem biedny szlachcic, potrzebuję koniecznie rady mistrza. Umrę tu pode drzwiami, jeśli mnie nie puścicie.
Dawno już szukam kogo, coby mi dopomógł, muszę teraz koniecznie widzieć sławnego mistrza.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 Nastepna>>